poniedziałek, 20 lipca 2015

Oko w oko z ostrogą piętową

Kto ma, ten wie jak uprzykrza życie ból pięty, którego przyczyną najczęściej jest ostroga piętowa czyli zapalenie lub zwyrodnienie rozcięgna podeszwowego.

Z punktu widzenia medycznego i fizykoterapii nie będę opisywać dolegliwości, ale zapraszam do lektury tutaj

Jestem po terapii falą uderzeniową, ale bez poprawy. Zmieniłam lekarza i ten stwierdził u mnie trochę źle zbudowany łuk stopy i zalecił modelowane wkładki - mam nadzieję, że jak mi nóżki naprostują przestanie boleć.

Chcę podzielić się z Wami moimi sposobami na radzenie sobie z tą przykrą dolegliwością. Raczej jej w ten sposób nie wyleczę, ale przy zachowaniu systematyki ból łagodnieje.

Moje domowe sposoby na łagodzenie bólu i rozluźnienie pięty: 

A Wy? Macie może jakieś swoje sprawdzone triki na tę bolesną dolegliwość? 




środa, 15 lipca 2015

Maść do pielęgnacji tatuażu - Alteya Organics

My tu sobie gadu-gadu o owockach, nawilżaniu, loczkach i babeczkach do kąpieli aż się mdło zrobiło. 
Dziś więc będzie bardziej na ostro bo o tatuażach a dokładniej o świetnej, organicznej, naturalnej maści pielęgnującej tatuaże Alteya Organics

Maści można używać od 3 dnia od wytatuowania. Ma za zadanie przyspieszyć gojenie, złagodzić pieczenie i swędzenie oraz utrwalić kolor. Po zagojeniu maść dzięki działaniu pielęgnującemu odświeża tatuaż i chroni go przed wyblaknięciem.

Wszystko co obiecał producent sprawdziło się na skórze bardzo bliskiej mi osoby. :) 

Na zdjęciach tatuaż po niecałych dwóch tygodniach. Pięknie się goi, nie swędzi, nie boli. W opakowaniu ma stałą konsystencję, ale topi się przy kontakcie ze skórą i można ją delikatnie wsmarować nawet w świeżą ranę. 

Maść sprawdzi się też na suchych łokciach, kolanach i ustach - wiem, bo podkradałam. :) 

Polecana jest dla osób z makijażem permanentnym. 

Skład: Organiczny olejek z pestek moreli, organiczny olejek jojoba, organiczny olejek z konopi, organiczny wosk pszczeli, organiczny ekstrakt z rozmarynu lekarskiego, naturalna witamina E, organiczny olejek z lawendy lekarskiej.
 
Cena 30,99 zł/40 ml (do wyboru różana lub lawendowa) w Blisko Natury

 


poniedziałek, 13 lipca 2015

Pomarańcza z wanilią - delikatny żel pod prysznic od Kivvi

Jeżeli szukacie delikatnego żelu pod prysznic, musicie spróbować tego od Kivvi. 
Żel pod prysznic z pomarańczą i wanilią jest właściwie emulsją - przypomina gęstą słodką śmietankę o obłędnym, rajskim zapachu orzeźwiających pomarańczy ze słodką wanilią.

Żel (trudno zostać mi przy tej nazwie, ale tak nazwał go producent) praktycznie się nie pieni.  Jest tłustawy, ale lekko przesuwa się po mokrej skórze usuwając brud i pot. Skórę pozostawia czystą,  gładką, nawilżoną, ale na pewno nie tłustą czy lepką. 
No i pachnącą!

Zawiera całą masę pielęgnujących olejków i ekstraktów, m.in. olejek awokado, oliwę, borówki, porzeczki i jabłko. Mniam!

Spróbujcie!

Pojemność: 250 ml, cena: 49 zł (aktualnie w promocji w BN - 46,99

Składniki INCI: Aqua (Water), Cocamidepropyl betaine, Decyl glycoside, Glycerin, Vitis vinifera (Grape) seed oil, Xanthan Gum, Olea europaea (Olive) oil*, Ricinus communis (Castor) oil*, Aroma*/**, Acidum citricum, Caprilic/capric triglycerides, D--‐panthenol, Persea gratissima (Avocado) oil*, Prunus armeniaca (Cherry) kernel oil*, Actinidia chinensis (Kiwi) seed oil*, Stellaria media extract (Chickweed) extract*, Matricaria recutita (Chamomilla) flower extract*, Rosa Damascena (Damask rose) rose extract*, Betula alba (Birch) extract*, Calendula officinalis (Calendula) extract*, Pyrus malus (Apple) extract*, Angelica archangelica (Angelica) extract*, Hypericum perforatum (St.John`s Wort) extract*, Panax quinquefolium (Ginseng) root extract*, Dehydroacetic acid, Benzyl alcohol, Rosmarinus officinalis (Rosemary) extract*, Salvia officinalis (Sage) extract*, Viola tricolor (Pansy) extract*, Vaccinium corymbosum (Blueberry) extract*, Ribes nigrum (Blackcurrant) extract*.






piątek, 10 lipca 2015

Daj skórze pić - recenzja Serum intensywnie nawilżającego Clochee

Sklep Blisko Natury kipi od nowości i znów udało mi się odkryć w nim perełkę. Jestem totalnie zakochana w Serum nawilżającym Clochee. Jest to idealny nawilżający kosmetyk.

Produkt przyciąga uwagę swoim pięknym i eleganckim opakowaniem. Szklana buteleczka ze szklaną pipetką gwarantuje zachowanie higieny i ułatwia precyzyjne dozowanie.

 


Konsystencja serum jest żelowa. Produkt nie ma zapachu. Nie zawiera odrobiny tłuszczu.

Serum dosłownie poi skórę. Najlepiej nakładać go na dokładnie oczyszczoną skórę nietłustym żelem myjącym i wodą. Ewentualnie delikatnie przetartą tonikiem. 

Kosmetyk wchłania się błyskawicznie. Nie trzeba i nie powinno się omijać okolic oczu oraz powiek. 

Po aplikacji, należy odczekać chwilkę aż skóra całkowicie wchłonie serum (może lekko ściągać) i wtedy można nałożyć krem tradycyjny.

Produkt warto stosować również na szyję i dekolt.

Pierwsze efekty użycia serum widoczne są od razu. Skóra staje się miękka natychmiast, a po tygodniu zauważyłam bardziej wyrównany koloryt, lepsze napięcie skóry i jakby płytsze zmarszczki (juhu!). I ta gładkość! Tego  mi było trzeba.


Produkt świetnie sprawdził się też u Marii na ramionach, której  po wakacjach na Fuerteventurze zaczęła schodzić skóra. Kilka kropli serum, na to tłusty balsam i ramiona były jak nowe.

Pojemność: 30 ml Cena: 135 zł (aktualna promocja w BN 108 zł)


Skład: woda, gliceryna, małocząsteczkowy i wielkocząsteczkowy kwas hialuronowy, hydrolizowana skrobia kukurydziana, wyciąg z buraka, niedrażniący konserwant
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...