piątek, 26 czerwca 2015

Ziołowe polskie trio

Natka pietruszki, koperek i szczypiorek to trzy typowo polskie zioła.
Są tak oczywiste w polskiej, codziennej kuchni, że większość z nas zapomniała jakie są zdrowe, a przecież każde z nich to ceniona roślina lecznicza.

SZCZYPIOREK
Źródło witaminy C, karotenu, witaminy B2, sodu, wapnia, potasu, fosforu i żelaza.

Właściwości:
  • wzmaga apetyt
  • usprawnia trawienie
  • obniża ciśnienie krwi
  • poprawia wygląd włosów, paznokci i skóry (siarka)
Na zimę
Szczypiorek można mrozić, suszyć, konserwować solą



KOPEREK
Koperek (młode listki) jest bogaty w sole mineralne, wapń, żelazo, fosfor, prowitaminę A, witaminę D, E, K, B1, B2, B6, B12, H, bardzo duże ilości witaminy C.

Właściwości:
  • działa lekko uspokajająco
  • usprawnia trawienie
  • odświeża oddech
  • pomaga w pracy nerek
  • obniża zły cholesterol
  • wzmacnia kości
  • działa antybakteryjnie (zewnętrznie i wewnętrznie)
Na zimę
Koperek się suszy, ale lepiej go mrozić. Suszony traci swój typowo wiosenny smak i właściwości odżywcze.
Mrożony jest pyszny i zdrowy. Wystarczy listki poodrywać od łodyżek i ułożyć w pojemniku lub słoiczku. I siup - do zamrażarki.



PIETRUSZKA
Pietruszka (natka) - moja ulubienica.
Nać pietruszki zawiera bardzo dużo prowitaminy A. Korzystne jest także równoczesne występowanie żelaza i witaminy C. Zawiera dużo chlorofilu.

Właściwości:
  • obniża ciśnienie krwi
  • zapobiega miażdżycy, zawałowi i udarowi
  • eliminuje wolne rodniki
  • pomaga schudnąć
  • wspomaga leczenie reumatyzmu, astmy, kaszlu raka prostaty
  • wzmacnia kości i zęby
  • przyspiesza regenerację wątroby
  • usprawnia trawienie
  • korzystnie wpływa na cykl menstruacyjny - reguluje go
  • odświeża oddech (żucie listków)
  • działa moczopędnie

Na zimę
Pietruszka świetnie się suszy, choć zmienia się jej wówczas smak. Wolę pietruszkę mrozić. Mam dwa pojemniki. W jednym trzymam mrożone, oderwane listki do posypywania potrwa. W drugim lądują systematycznie dokładane łodyżki pietruszki, które wykorzystuję do gotowania zup przez całą zimę.

sobota, 20 czerwca 2015

Ekologiczny proszek do zmywarek Feel Eco

Zmywarka to urządzenie, które jeżeli się go nie ma wydaje się zbędne, ale jak się je pozna, to trudno sobie wyobrazić bez niego życie.

Zmywarka postrzegana jest jeszcze przez wielu jako luksus. Niepotrzebnie, bo jest oszczędna i powinna być w każdym domu. Oszczędza nie tylko nasz czas, ale również wodę i energię.
Nowoczesne zmywarki na cykl mycia przeciętnej ilości naczyń zużywają 9/10 litrów wody. Dla porównania z kranu tyle samo wylewamy przez 1 minutę. Szok!

Do mycia naczyń w zmywarce używa się soli zmiękczającej wodę (aby nie było nalotu na naczyniach), detergentu do mycia i nabłyszczacza, dzięki któremu naczynia szybko schną  i nie mają zacieków.
Wygodne w stosowaniu są tabletki, które łączą te funkcje w jednej dawce produktu.

Ostatnio jednak sporo słyszy się, że chemia stosowana do zmywania, nie jest korzystna dla zdrowia. Szczególnie oberwało się nabłyszczaczom, które nie są spłukiwane z naczyń. Podobno niektórzy nawet wyczuwają ich smak.

Być może to plotka. Ja jednak wolę chuchać na zimne. 

Postanowiłam wypróbować ekologiczny proszek do zmywarki Feel Eco. Opakowanie zawiera 800 g i kosztuje 38 zł. Nie ma potrzeby stosowania dodatkowo soli zmiękczającej.

Skład:
związki wybielające na bazie tlenu (5%-15%), niejonowe środki powierzchniowo czynne (5%-15%); polikarboksylany, enzymy, kompozycje zapachowe.
Uwaga: zawiera metakrzemian sodowy pięciowodny.



Miałam sporo obawy co do jakości mycia, jednak szybko okazało się, że niesłusznie. Już niewielka ilość proszku - 35 g i mycie w programie eco domywa wszystkie naczynia! Nawet garnek z przypalonym mlekiem.
Wszystko czyściuteńkie. 

Można jedynie przyczepić się do lekkich zacieków na szklankach, ale są naprawdę nieduże.
A jeżeli ktoś chce mieć super lśniące szkło, może wypróbować naturalne sposoby nabłyszczania:
do pojemnika na nabłyszczacz wlać ocet, wsypać kwasek cytrynowy lub po prostu nabić na widelec cytrynę na czas zmywania. :)



 
Proszek do zmywarki możecie przygotować bardzo prosto sami w domu. Tutaj znajdziecie jeden z przepisów. Sprawdźcie też sposób na zrobienie domowych tabletek do zmywania.

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Lista zwycięzców - Konkurs z Kosmetykami DLA.

Witam Was w ten piękny czerwcowy poniedziałek listą zwycięzców naszego ostatniego konkursu z Kosmetykami DLA.

Osoby wylosowane to:

Adresy wyślijcie na sklep@bliskonatury.pl

Gratuluję!

środa, 10 czerwca 2015

Szampon dla psów Espree z punku widzenia Pimpka i Pańci

Bywają bardzo trudne sesje fotograficzne. 

Słabe światło, źle ustawione parametry aparatu, niewprawna ręka fotografa i brak możliwości powtórzenia sesji przed upływem miesiąca, bo modelka choć piękna, to kąpać się może nie częściej niż co miesiąc. 

Bywają też trudne do napisania recenzje kosmetyczne. Zachodzi bowiem pewien konflikt interesu dwóch konsumentek jednocześnie stosujących produkt. 

Jestem pewna, że gdyby to Myta czyli Pimpusiowa umiała pisać zmieszałaby szampon Espree z błotem i dosłownie tylko wówczas mogłaby go użyć. Ewentualnie zmieniłaby jego nuty zapachowe na bardziej... hmm - gnojowe. :)

Myjąca - czyli ja, ma natomiast nieco inne spostrzeżenia - całkiem pozytywne. :)

Espree to naturalna seria kosmetyków dla psów. Amerykańska. :) 

Ma tak bogaty wybór szamponów, masek, odżywek, że byłam pod wrażeniem. Ale nie ma się co dziwić. W końcu pies domowy to najbardziej zróżnicowany pod względem wyglądu gatunek na świecie - od małych pimpków po arystokratyczne dogi niemieckie.

My, tzn. ja - wybrałam uniwersalny szampon z odżywką w jednym. Skoro już miałam focić, to chociaż chciałam darować psu nakładanie odżywki i przedłużanie czasu kąpieli. 
(Po kąpieli dotąd zawsze stosowałam odżywkę, żeby zamknąć łuski włosa)
Szampon jest na tyle delikatny, że nadaje się również dla szczeniaczków i kotów.
 

Zapach:
Pimpek: cuchnie
Pańcia: ładnie pachnie (truskawki?), choć wolałabym, żeby był bez zapachu. Na szczęście z sierści szybko się ulatnia. 

Konsystencja
Pimpek: obrzydliwa i jeszcze ta piana
Pańcia: gęsty i wydajny. Żałowałam, że nie rozcieńczyłam wcześniej. Gdy się spienił w jednym miejscu ciężko było rozsmarować na resztę części psiego ciałka.

Zamknięcie łusek włosa i efekt końcowy:
Pimpek: nie rozpoznaję się w lustrze, ale! moja mamusia kocha mnie w każdej fryzurze
Pańcia: Pimpuś ma sierść jedwabistą, ale jak dostanie wody robi się szorstka, karbowana i unosi się. Odżywka jest niezbędna, żeby pies odzyskał swoje naturalne piękno szybciej. Po szamponie przypominała potarganego niedźwiadka dłużej niż zawsze, ale była miękka i naprawdę bardzo błyszcząca. 

Efekt odległy:
Pimpek: no cóż, musiałam zastosować naturalną maseczkę bo się nie czułam
Pańcia: trudno stwierdzić... już na pierwszym spacerze Nitka wykąpała się w kwitnącym jeziorze a potem zanurkowała w najbardziej błotnistej kałuży ever!

A kolejna kąpiel dopiero za miesiąc...









W Blisko Natury znajdziecie spory wybór naturalnych kosmetyków dla swoich zwierzaków.



poniedziałek, 8 czerwca 2015

Kosmetyki DLA: Kuracja regenerująca. Recenzja.

Kosmetyki DLA są z Polski i są naturalne. Zawierają w sobie świeży napar z ziół, co mocno rozbudziło moją wyobraźnię. 

Nie mogłam się doczekać wypróbowania ich na sobie. Intuicyjnie wyczuwam w nich bardzo rzadką cechę wśród sklepowych kosmetyków: zostały stworzone z sercem.

Wybrałam zestaw kremów na naparze rumiankowym - Kuracja Regenerująca - na dzień i na noc. Jestem aktualnie zauroczona polskimi polami pełnymi pachnących zbóż i typowo polskich kwiatów: bławatków, maków i rumianku właśnie. Mój wybór nie mógł być inny.

Kremy są wspaniałe. Fakt - są gęste i tłuste, ale dzięki temu mam pewność, że świetnie regenerują w nocy i chronią w dzień. Choć - rano, nie da rady wyjść do pracy bez odrobiny pudru.

W składzie znajdują się moje ulubione składniki:
  • napar z rumianku
  • napar z lipy
  • olej z czarnuszki (kocham!)
  • masło shea
  • witaminy A C E F
  • i filtry UVA/UVB w wersji dziennej
Krem mnie nie uczula. Po zastosowaniu czuję się go na twarzy, bo nie wchłania się całkowicie. Daje jednak uczucie, że robi dobrze skórze. Wspaniale pachnie rumiankiem
Myślę, że jest dobry dla wrażliwej i dojrzałej skóry. Bardzo ją ożywia i uelastycznia. 

Cery tłuste nie będą zadowolone - ich właścicielki niech spróbują kuracji Niszcz Pryszcz.

Pamiętajcie, że tylko do środy możecie wygrać jeden z kosmetyków DLA w konkursie




 
To zdjęcie, mimo, że prześwietlone, świetnie pokazuje gęstą konsystencję kremu

Konkurs! Kosmetyki DLA dla 3 osób

W Blisko Natury kolejna nowa marka! Tym razem zdecydowałam się postawić na kosmetyki DLA! 

Mam już je wypróbowane i niebawem umieszczę ich recenzję. Teraz zdradzę pokrótce, że jestem nimi zachwycona! :)

Są to nasze polskie produkty, oparte na świeżych naparach ziołowych, które już zaczynają podbijać rynek i serca konsumentów.

Mielibyście ochotę je wypróbować?

Mam dla Was trzy wspaniałe kremy:

  • Niszcz pryszcz na dzień
  • Dar piękna na dzień
  • Kurację łagodzącą

Aby wziąć udział w konkursie, wejdźcie na chwilę do sklepu - www.BliskoNatury.pl i napiszcie w komentarzu, w jednym-dwóch zdaniach, która seria kosmetyków DLA wydaje Wam się najciekawsza i dlaczego!

Spośród wszystkich osób, które się zgłoszą, wylosuję trzy, do których powędrują kremy.
 
Na zgłoszenia czekam do 10 czerwca 2015 do północy. Wyniki ogłoszę na blogu. Na zgłoszenia zwycięzców z adresami będę czekała 10 dni. Wysyłka na terenie kraju.

Zapraszam cieplutko!


środa, 3 czerwca 2015

Kanapka z trawą

Wydawało mi się normalne, że jadam na śniadanie kanapki z ziołami. Do czasu, aż syn zaspał do szkoły i zjedliśmy śniadanie razem. Z przerażeniem patrzył na to co robię i stwierdził, że jestem dziwna, bo jadam kanapki z trawą. :)

A one są takie pyszne! Szczególnie teraz, kiedy rozpoczął się sezon na młode świeże zioła z ogródka.

A wygląda to tak:
Kroję dostępne świeże zioła: koperek, pietruszkę, szczypiorek, estragon a także młode listki buraczków, rzodkiewki, marchewki, kalarepki itp. Mieszam je w miseczce, lekko solę. Czasami wzbogacam smak i dodaję troszkę sezamu lub czarnuszki.
Smaruję chleb masłem lub musem awokado i dociskam mokrą stroną do ziół, aby przykleiło się ich jak najwięcej. Potem jeszcze posypuję i ugniatam. :) 

Kanapka z trawą gotowa.







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...